Przyrzekałaś, wściekła, że już nie zaufasz
serce skamieniało skorupą goryczy
z wizji Titanica pozostała rufa
ocean się cofa, niemym żalem krzyczy
Nie pozwól zatonąć zbłąkanym promieniom
rozbij czarne myśli o lodową górę
niech znikną w otchłani, a Ty przywróć sens marzeniom
pożegnaj na zawsze wspomnienia ponure
Tamten rejs już dawno przestał być koszmarem
odkąd w żagle tchnęłaś, świeży zew miłości
z listów Leonardo złożyłaś ofiarę
dziś z innym sternikiem popłyniesz ku przyszłości