godzina 1:00 w nocy
parking gdzieś po drodze
krótka pauza na kawę
nasze drugie spotkanie,
drugie dłuższe spojrzenie w oczy
drugie dłuższe spojrzenie w oczy
pierwsze rąk -muśniecie
dreszcz po plecach przemknął obcy
pierwsze pragnienie Ciebie- zaiskrzyło
które ominąć ciężko było
pocałunek złożony na Twe usta
niejako ofiara,
której większej nie mam
której większej nie mam
w ramionach moich byłaś i zostań
bo innej już nie chcę
przy nikim nie czułam się jeszcze nigdy tak dobrze
przy nikim nie czułam się jeszcze nigdy tak dobrze