tu nie trzeba mówić nic
choć słów, jak wiesz, mi nie brak
jesteś jakaś inna, od innych,
przekorna i uparta
lecz normalnie dobra
nieznajoma
jednego dnia rozmawiając z Tobą myślałam, że to sen
lecz z każdym dniem
bliżej mi do Twoich słów, Twoich spraw
i dziś z tęsknotą, uśmiechem
zaglądam w mój telefon
i nawet jeśli dziś nie wiesz
w którą stronę iść by żyć
a nocą Twoja droga wydawać by się dłuższa mogła
dopóki nie uwierzysz
moje słowa są jak długie światła
które widoczność w tej nocy mają Ci poprawiać
tak, to ja ostatnich słów znam smak
by wywalczyć coś czym zwie się takt
Twych kół i Twego serca bicia
równy akt
byś do swego domu z iskierką w oku, szczęśliwie wracała