Dlaczego zakrywasz oczy słowom swoim
tak jakbyś wiedziała
gdzie mieszkają ich tęsknoty
i jakiego im trzeba spełnienia tkliwego..
dziś są mgliste
postawiono im warunki na ich duszy używanie
Kołysanka, którą nucisz nie ukoi przecież rozstań
śladów ust, tych chwil i dotknięć
niepokoju na twarzach przybywających i przybyłych
z daleka, zza dali
Zakrywasz dłońmi swe oczy
jakby Cię zwodził skraj lasu
którym idziesz
Ty, która zawsze tak dzielnie pokonywała każdą drogę
dziś się boisz
Dokąd otwierasz drzwi swojej nocy
kiedy układasz ją swoim snom
i zawierzasz marzeniom
W nią wpatrzona po chorągwie świta
niezłomna i krucha...
Dlaczego ustanawiasz barykady z horyzontów
pośród pustyni białego nieba
i porzucasz je biegając po księżycach i gwiazdach
do utraty pamięci długo w ciemnej nocy
w zapomnieniu,
w zawziętej pięści upartością rządzisz
skupiona i lekka
niczym bezbronna w swej obronie
A ja ci opowiem jak rano smakują Twoje spotkania
przytulone do moich
i jak w Twoich oczach krzepnie
nieposkromiony słony smak poranka
w którym doglądasz swych pragnień...
Czy się mylę –powiedz sama..