czwartek, 25 października 2012

ROLNIK




Wzięli z miasta babę na wieś
myśleli, że na agroturystykę
Jakie ich było ździwienie
Kiedy ruszyła ciągnikiem 

W pole orać poszła
Konia upięła w cemy
Świnie na żywiec spakowała
I z mleka krowiego zrobiła sernik

Tu zawsze jest robota
Nie wszyscy chcą, muszą czy umią
dzień zacząć ze świtem i skończyć o zmroku
to charakter , siła i sztuka

Obrządek od siódmej rano
Potem bydło nakarmić, wydoić
drewno nanieść do pieca
by obiad na pierwszą zrobić, itd..

Dziwna z niej dziewucha 
mówili wszechna ludziska w koło
Że od miasta ucieka by w gnoju się topić
i z dumą się wiejską obnosi pazuchą.

 

Kim jest Rolnik?
On sam wywala obornik.
Cały dzień pracuje na swoim,
a na wieczór wszystko go boli.

Rolnik ma swoją rolę,
inni nazywają to pole.
Zwierzęta sobie hoduje,
a szkodniki paskudne truje.

Każdy wzorowy Rolnik,
ma swój prywatny ciągnik.
Pole nim swe orze,
bo nikt mu nie pomoże.

Sam krowy doi,
a w nocy na straży stoi.
Za przyjaciela ma psa,
i kość jemu da.

Gdy na żniwa przyjdzie czas,
do nich zatrudni was.
Ale jak to już minie,
Flaszeczkę chętnie wypije.