na skraj świata - https://www.youtube.com/watch?v=gFzCh8ELEzY#t=101
/…/ sama nie wiem co myślałam…,
( że
będziesz chciała, że zwyczajnie się ucieszysz)… nie wiem?
Nie szkodzi.
Nie szkodzi.
Pomyślałaś, że piszę bo mam jakiś problem? Niee, ze wszystkim sobie radzę – tylko,... (jedna kwestia) tęsknie za Tobą.
Brakuje mi Ciebie każdego dnia, każdego, bo
nie ma dnia bym o Tobie nie pomyślała.
Chciałam choć na chwilę, poczuć to znowu, jak dobrze mi w Twojej obecności.
To wszystko. I aż.
To wszystko. I aż.
Na chwilę, zapomnieć, że na dłużej być nie może.
Być może ten ostatni akt miał na celu
obalenie odwiecznego argumentu -tz lęku, wstydu, dumy...
Abyśmy nie zapomniały jak kruche jesteśmy, bo w pamięci na zawsze pozostaje ślad,
tak i w sercu.
Zmieniamy się z wiekiem oraz z czasem który mija i uczy, a jak bardzo i w którym kierunku zależy od tego ile chcemy, ile możemy zaczerpnąć (z kręgu otoczenia: ludzi, miejsc) oraz tego jak jasny jest przekaz i jak bardzo jesteśmy pojętni.