piątek, 22 stycznia 2016
93/9
blade światła samochodów
rozpuszczone w porannej mgle
pomiędzy
mknący zielony autobus by zdążyć - na czas
próbuje się przebić
by dowieźć na wpół senny tłum
z punktu a do punktu b
a dalej pozostały alfabet tras zmiennych
pomiędzy
oni wyrwani z ciepłych objęć Morfeusza
i Ty rzucona na pastwę zimnych maszyn
pomiędzy
dyskusją, oceną, złością i własną odpowiedzialnością
z którą to związałaś swój dzień powszedni
jeszcze tylko tysiąc zakrętów i hamowań
przekręceń, obrotów, cofań,
grzecznościowych zwrotów
skinień i głupich zapytań 'o zdrowie'
a na kładce nad ulicą - stoi człowiek
który pewnie się nie zmieścił
a może nie chciał się zmieścić
może nie pasował do tych wszystkich gęb w okół
z przyklejonym językiem do barierki
na coś czeka
albo tylko się przygląda
i wcale nie wykluczone
że to właśnie on jest tym podmiotem
pomiędzy
który zapragnął zasmakować
innego życia