czwartek, 2 marca 2017
Z przyczyn ideologicznych ogranicza się dostęp do pigułki "dzień po" . Teraz ma być tylko na receptę. Ale leki na potencję dostępne są bez recepty!
Rozumiem, że ten rząd uważa, że tylko kobiety nie mogą decydować za siebie?!
Żyjemy w kraju, w którym na wizytę do ginekologa czeka się czasem nawet miesiąc. W kraju, w którym część lekarzy nie przepisze środków antykoncepcyjnych z powodów czysto światopoglądowych. Chociażby z tych powodów warto, by w sytuacji „awarii” kobieta mogła skorzystać z pigułki „dzień po”.
Jeżeli teraz powraca się do dyskusji, czy nie zaostrzyć w Polsce jednego z najbardziej restrykcyjnych w UE prawa aborcyjnego, to trudno oprzeć się wrażeniu, że państwo ze względów ideologicznych chce przejąć całkowitą kontrolę nad seksualnością swoich obywateli. Traktuje Polki jak idiotki niezdolne do odpowiedzialnego decydowania o sobie i swoim życiu.
500+ na zdrowie!
Cholera jasna!