poniedziałek, 19 września 2011

byłam zła, byłam oburzona..

Nie milcz gdy do Ciebie mówię,
Nie mów kiedy milczę
bez sensem jest nasze życie
gdy ja o wszystko walczę a Ty za mną krok w krok bezwstydnie

Zadaję pytania, podaję rękę i rady
Ty owszem reagujesz lecz masz inne zamiary
Nic z nich nie wynika, nie na tą chwilę
Ty marzysz i myślisz o przyszłości
ja o każdym dniu, każdej chwili
Twoje słowa są wiatrem
Ja potrzebuje ramienia a nie dziecinady

Nie myślisz logicznie, nie działasz z instynktem
Czym mam się wspierać? -nadzieją na lepsze?
Jedyne co umiesz wygęgać w swym szczycie
To to, że klucze od domu oddasz mi o świcie
Nie chce być Twoją matką i nigdy nią nie będę
dlatego jak wyjdziesz to idź przed siebie i nie wracaj więcej
Drzwi zamknę za Tobą i tęsknić nie będę
Dziękuję za wszystko 
Nie wstyd mi że - NIE CHCĘ