poniedziałek, 10 października 2011

babie lato

Na stole gdzie biały położony obrus
filiżanki puste po kawie
wyszły z kazaniem, przemową do mnie
wspomnienia jak nitki pajęcze
roznoszą wokół swoją magiczną aurę
z dumą mówiące NIE i gorzej
Zasiądą na komodzie
gdzie zegar postawił ktoś stary
wskazówki same przesuną się w tył
jak człowiek bez siły i wiary
kiedy tęsknoty szuka się zrozumienia
Wplotą się głęboko we włosy
pokryją je marzeń westchnieniem
z wiatrem zatańczą przy oknie
a słońce rozjaśni je swoim promieniem.
A potem zmęczone wieczorem
rozłożą się w łóżkach wygodne
w Twych snach rozbudzą nadzieję
rozpalą uczuć natchnienia.
Wspomnienia w Tobie wciąż żyją
nie tylko te piękne, wspaniałe
złap nitki upleć z nich warkocz i ukryj je w duszy
jak perły, które wzmacniają wiarę, na stałe