Zastanawiam się czy mam się wstydzić
Tego kim jestem i jak mam na imię
Że z sercem do wszystkich tak na ręku wychodzę
i ufam i wierzę i się angażuję naiwnie
Zastanawiam się czy mnie rozumie,
I dobrze odbiera me intencje skromne
Bo przecież nie znam jej, ani ona mnie tak na prawdę
Wiec cóż więcej mogę czuć, niż tylko -jest fajnie..?
Zastanawiam się czy mam po ciuchu odejść
Czy jej sobą się już znudziłam
Bo przecież jestem, trwałam i byłam
no właśnie dlaczego, tak po mimo wszystko?
Zastanawiam się nad tym, kim ona jest i czego chce ode mnie
Przecież tak wyraźnie mnie odpycha od siebie
A jednak dzwoni i po chwili '-co słychać' pyta
Chciałabym by też jak ja do niej się po prostu do mnie uśmiechała.