Zacznij
doceniać szczegóły... Poranną kawę, dobrą książkę, zachwycającą
piosenkę, wzruszający film... Słońce dziś świeci, widziałaś (-eś) daje energię, która budzi a nie usypia. Znajdź szczęście w uśmiechu przechodnia,
zdanym kolokwium czy egzaminie z życia, w ciepłym głosie mamy... Doceniaj każdą sekundę, uwierz w
siebie, uwierz, że marzenia się spełniają.... i chociaż to trudniejsze
niż ciągłe marudzenie to jest to warte wysiłku... Skup się na jednym a nie wszystkim i niczym za razem, zaufaj, dojrzyj światło w sercu a nie w rozsądku przeszłości. Doszukuj się mądrości i prawdy w oczach a nie na okładkach. Nikt nie uczyni Cię
szczęśliwym, jeśli najpierw nie odnajdziesz szczęścia w
sobie...!!!
Sarkazm czy refleksja? -Z pewnością nie cynizm :P
Myślę, że obie z tych definicji, dobrze określają uwagi po wczorajszym bardzo miłym zresztą moim wieczornym spotkaniu. Fajnie jest czasem tak wyjść zwyczajnie na miasto, z kimś kto bez ciśnienia chce Cie po prostu poznać jako człowieka, napić się z Tobą kawy, pogadać, wymienić się poglądami i polecić ci fajna książkę do poczytania... Przy okazji wynika, że i Ty możesz trochę naświetlić swój własny, spaczony ironicznie życiowy optymizm, by nim się podzielić i pozwolić sobie zrozumieć pesymizm tz 'wieku średniego'..
-dzięki :)