Niee, świata nie zbawię ale choćby jego jedną bilionową część...
- to już bardzo dużo.
Co mi to daje? - szczęście, po prostu.
Człowiek musi czuć się potrzebny,
musi też wiedzieć, że w niego się wierzy
Czuć życzliwość i zaufanie innych
Wtedy jego byt i istnienie nabiera sensu.
