Wytatuuje sobie na ręce
piąte: nie zabijaj
tak na wszelki wypadek
gdyby umysł w afekcie
kazał broni-ć
piąte: nie zabijaj
tak na wszelki wypadek
gdyby umysł w afekcie
kazał broni-ć
Pamiętaj o tym
łamiąc pierwsze, najważniejsze: nie będziesz miała bogów cudzych przede mną...
łamiąc pierwsze, najważniejsze: nie będziesz miała bogów cudzych przede mną...
Bóg bywa srogi... nauczył się od Ciebie!
Czuję nienawiść. Dziwisz mi się?
Dostałam w twarz.
Mam nadstawić drugi policzek?
Zło, dobrem zwyciężać?
Wybaczyć?
I Bogu odebrać przywilej?
On jest
gdzieś tam,
ale nie ma go
tutaj.
W milimetrze sześciennym ziemi
globalnego koncentracyjnego obozu.
Niech będzie! Nadstawię drugi.
Widzę, że druga ręka Cię świerzbi.
Dostanę.
i co, teraz Ci lepiej?
Oddam.
Ot zło, złem nagrodzę.
Wybaczę,
sama sobie
za to, co komuś zrobię.
Matka dała owcy kły, żeby wilki mogła gryźć.
Na sam koniec powiedziała:
-mięso smaczniejsze jest niż trawa.
Dostałam w twarz.
Mam nadstawić drugi policzek?
Zło, dobrem zwyciężać?
Wybaczyć?
I Bogu odebrać przywilej?
On jest
gdzieś tam,
ale nie ma go
tutaj.
W milimetrze sześciennym ziemi
globalnego koncentracyjnego obozu.
Niech będzie! Nadstawię drugi.
Widzę, że druga ręka Cię świerzbi.
Dostanę.
i co, teraz Ci lepiej?
Oddam.
Ot zło, złem nagrodzę.
Wybaczę,
sama sobie
za to, co komuś zrobię.
Matka dała owcy kły, żeby wilki mogła gryźć.
Na sam koniec powiedziała:
-mięso smaczniejsze jest niż trawa.